piątek, 26 września 2014

2

Ale samolot miał awarię i musieliśmy lądować ze ślizgiem. Kasia się bardzo przeraziła. W końcu znaleźliśmy się we Francji w Paryżu :) . Od razu poszliśmy do polskiego hotelu "Pod Polską Wieżą Eiffla" - tam było bardzo pięknie. Dostaliśmy tam mapkę Paryża i całej Francji . Była 14 więc poszliśmy zjeść obiad,a potem do Wieży Eiffla . Byliśmy tam o 15:30. Szczerze? Zakochałam się w tej wieży <3 zrobiłam jej chyba z milion zdjęć !

- Chodźmy na górę! Ja chcę na górę! - Krzyczała Kasia.

- Dobrze już wchodzimy :) - powiedział z uśmiechem Dawid.

- Ja też z Wami idę,a Wy dziewczyny? - odparł Kamil.

- My zostaniemy - odparłyśmy jednogłośnie.

Okazało się, że ja i Marcelina mamy lęk wysokości. W sumie to nie powinniśmy zostawać same,bo możemy się rozdzielić, nawet jeśli mamy mapę... Mijała minuta,po minucie. W sumie to upłynęła już godzina a ich jeszcze nie było ~! Zaczęłyśmy się poważnie martwić.... Postanowiłam więc zadzwonić do Kasi. Nie odbierała. Dawid i Kamil też nie. Nagle odezwał się telefon Marceliny.

- To Kamil! :) . - Hej Kamil, gdzie jesteście !?

- My jesteśmy w szpitalu Kasia zasłabła..

- Co !? I nie zadzwoniliście !?

- Wybaczcie wypadło nam to z głowy...

kilka sekund potem,po zakończonej rozmowie.

- Paula szybko, do szpitala!

- Co jest !?

- Kasia zasłabła!!

Minutę później byłyśmy w autobusie.. Kilka minut potem w szpitalu. Pokręciłyśmy się tam chwile a potem ich znaleźliśmy. Zapytałam co z nią? ale dostałam tylko odpowiedź "rak,śpiączka,jest źle". Wtedy się popłakałam tak jak nigdy dotąd. Natychmiast zadzwoniłam do mojego brata i mu wszystko powiedziałam. O 19 był już z nami. Wypytał lekarza chyba o wszystko! bo zajęło mu to aż 30 min.

O 20 pojechaliśmy do hotelu a on został w szpitalu na noc. Okazało się że Kasia ma raka mózgu,który nie ustępuje i został jej jakiś miesiąc życia.. jeśli odzyska przytomność. Będzie żyć normalnie. nie powiemy jej o niczym... albo będzie roślinką w łóżku :'( . W hotelu zdjedliśmy kolację i poszliśmy spać.

W szpitalu mój brat zobaczył ,że Kasia się wybudziła. Zajął się nią, jednak ona płakała bo chciała mnie zobaczyć i swoją maskotkę. Dlatego też przyjechałam do niej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz